zdjecie kobieta plan miesiąc

I znowu jak z bicza strzelił kolejny miesiąc. Zastanawiam się nad tym, dlaczego te dni biegną mi ostatnio tak szybko. Próbuję sobie przypomnieć co wydarzyło się w czerwcu. Co zrobiłam, czego nie zrobiłam. Co przyjemnego mnie spotkało a z czym miałam problemy. Gdzie byliśmy z rodziną? Co zobaczyliśmy? Jakoś w ostatnim czasie pojawiła się we mnie taka potrzeba, by świadomie zauważać i utrwalać to, co dzieje się w moim życiu pozytywnego, wartościowego i tego, co faktycznie warto zapamiętać. Tak wiele dookoła słyszę o tym, jak to jest źle, o problemach, trudnościach, bólach i codziennych zmaganiach. I ok, to jest część życia. Ale przecież w codzienności spotyka nas również wiele cudownych chwil. Chciałabym dobrze zacząć nowy miesiąc. Tak, chcę by lipiec był dla mnie miesiącem świadomości. Zatrzymania. Autorefleksji i bycia obecną. I mam na to bardzo konkretny pomysł i plan. I z chęcią podzielę się nim z Tobą.

Uprzedzam, że nie mam magicznej różczki. Ale mam coś, co jest znacznie lepsze 🙂

Ale zanim, to kilka słów o tym po co w ogóle dobrze zacząć miesiąc? No właśnie.

 

Po co? 

Przede wszystkim po to, by utrwalać w sobie przekonanie, że to Ty decydujesz o tym, jak będzie wyglądał najbliższy czas u Ciebie. Że to Ty masz poczucie sprawczości i wpływu. A to przyjemne uczucie 🙂 Wyobraź sobie, że zaczynasz swój miesiąc dokładnie tak, jak tego chcesz. Jest dużo większa szansa, że zechcesz te działania kontynuować w dalszej części miesiąca. Dostarczysz sobie przyjemnych emocji i przeżyć. Być może przyjrzysz się temu, co do tej pory nie funkcjonowało tak jak chcesz. Być może dasz sobie nadzieję, że od tego właśnie miesiąca coś się u Ciebie zmieni. Każdy początek jest dobry. A o dobrym początku Ty decydujesz.

Dobrze zaczęty miesiąc to również szansa na złapanie równowagi. Jeśli w ostatnim czasie dużo się u Ciebie działo i czujesz, że już nie wyrabiasz, dużo się stresujesz i masz wrażenie, że coś Ci ucieka, to zacznij lipiec od zatrzymania się. Zacznij go od zaplanowania tego, co chcesz, by w lipcu się zmieniło. Oczywiście każdy moment na początek jest dobry. Ja zachęcam Cię do skorzystania z początku lipca.

 

Co znaczy dobrze zaczęty miesiąc?

Lipiec kojarzy mi się stricte z wakacjami. Z ruchem, ale też wolnym czasem. Dla mnie dobry miesiąc to taki, gdzie znajduję przestrzeń na to, co chcę robić, ale również na refleksję i autoanalizę. To taki miesiąc, w którym realizuję swoje plany i doświadczam wartościowych przeżyć. A nawet jeśli ich nie realizuję, to wyciągam dobre dla mnie wnioski.  Dobrze zaczęty miesiąc, to zaczęty z refleksją i planem. Refleksją nad tym co było i planem na to, co chcę by się wydarzyło w tym miesiącu. Zaczęty ze świadomością. Świadomością siebie, tego co chcę dla siebie i innych zrobić. Tego co chciałabym przeżyć albo co sobie odpuścić. Ale najważniejsza jest dla mnie autorefleksja i świadomość. Świadome działanie bądź świadome niedziałanie.

 

Jak to zrobić?

Dobrze rozpocząć lipiec możesz na kilka sposobów. Ja podzielę się z Tobą moim sposobem na ten lipiec.

 

1. Zrób podsumowanie.

Zrób sobie podsumowanie minionego miesiąca. Usiądź, pomyśl i zapisz co Ci się udało z tego, co sobie zaplanowałaś na czerwiec. Co Ci się nie udało. Co się u Ciebie wydarzyło i jak to na Ciebie wpłynęło. Zawodowo, relacyjnie, zdrowotnie itd. Możesz też robić podsumowanie dłuższego czasu niż ostatni miesiąc. O tym jak to zrobić pisałam TUTAJ.

 

2. Zaplanuj sobie miesiąc i zawodowo i prywatnie.

Wpisz w kalendarz te wydarzenia, w których chcesz uczestniczyć. Wpisz te, które mają już datę, a do tych, które jeszcze nie mają – wyznacz ją i również wpisz w kalendarz. Jeśli zostają Ci jakieś, co do których nie chcesz podejmować decyzji, to zrób dla nich oddzielne miejsce.  W kalendarzu czy w komputerze. I wrzuć je tam, by nie zajmowały miejsca w Twojej głowie. Nie ograniczaj się tylko do planów zawodowych. Zachęcam Cię do wpisywania również tego, co chcesz przeżyć z dzieckiem (wyjście do kina), z partnerem (randka obowiązkowo! w kalendarzu) czy sama ze sobą (relaksująca kąpiel). Wyrób sobie nawyk używania planera czy kalendarza na stałe. Zobaczysz o ile ściągnie to z Ciebie odczucie przeładowania informacjami i poczucie, że jeszcze musisz coś zrobić.

Ja przygotowałam dla Ciebie planer na lipiec. Wygląda on tak (poniżej) i w dalszej części tekstu podam Ci link, pod którym możesz go pobrać. Ale jeszcze nie teraz, bo to nie koniec prezentów 🙂

 

Kalendarz Twojego rytmu_lipiec_2017 (Small)

 

3. Zaplanuj co chcesz sobie dać w tym miesiącu w obszarach CIAŁA, UMYSŁU I DUCHA.

Jak planujesz zadbać o swoje ciało? Co chcesz zrobić dla samorozwoju, w obszarze emocji i myśli, czyli umysłu i co chcesz robić dla rozwoju duchowego? Zaplanuj te konkretne czynności w dokumencie,  który również dla Ciebie przygotowałam. To doskonała okazja do tego, by zrobić sobie rachunek sumienia w temacie tego, co już robisz, a co chciałabyś tutaj zmienić. Więcej pisałam o tym TUTAJ.

Porozmawiaj ze sobą i swoim partnerem i zaplanujcie wspólne przeżycia na ten miesiąc. Zróbcie ich listę i wpiszcie pod konkretne daty w kalendarzu. Link do arkusza wkrótce 🙂

 

4. Rób sobie stop klatki i świadomie zwalniaj czas.

Zwalniaj czas? Przecież to bzdura – pomyślisz. Jak to zrobić? Przede wszystkim będąc obecną w różnych chwilach, zapamiętując chwile i utrwalając je w jakiś sposób. Dzięki temu pozwalasz, by na dłużej zagościły w Twojej codzienności. Np. zgrywając i wywołując zdjęcia z wakacji masz do nich lepszy i szybszy dostęp. Łatwiej do nich wrócisz. Obejrzysz je z dziećmi bądź sama z kubkiem kawy. A wracając do przyjemnych chwil wyrabiasz sobie przekonanie, że one po prostu są obecne w Twoim życiu. I że są całkiem często. A to daje poczucie obecności dobra na co dzień.  Dzięki temu możesz pozbyć się tego wrażenia, że czas ucieka Ci między palcami a Ty nie wiesz, jak to się stało. Bo wiesz, czujesz, masz zapisane co się fajnego wydarzyło w danym miesiącu, bądź co się wydarzy. Łapiesz równowagę w zapamiętywaniu zarówno tych mniej przyjemnych jak i bardzo przyjemnych doświadczeń.

 

5. Pogłęb wiedzę o sobie. W jaki sposób? Przygotowałam dla Ciebie arkusz, w formie kartki A4, który będziesz mogła codziennie, np. wieczorem wypełniać i dokonywać takiej  autoanalizy siebie. Wygląda on tak:

 

Podsumowanie dnia_lipiec_2017 (Small)

W arkuszu znajdziesz miejsce na zapisanie co dziś zrobiłaś dla swojego ciała, umysłu i ducha. Ile wypiłaś wody. Ile spałaś. Jakie emocje Ci towarzyszyły? Jakie potrzeby się za nimi kryją? Jest w nim również miejsce na wdzięczność. Na wdzięczność sobie, innym i sile wyższej. To taki arkusz sprawdzania codziennej równowagi.

Taka codzienna praktyka była kamieniem milowym w moim poznawaniu siebie. W docieraniu do tego czego chcę, a czego nie chcę. W rozwijaniu mojej inteligencji emocjonalnej. W łapaniu balansu i równowagi w codzienności.

 

W ogóle  w takim planowaniu jest dużo równowagi. Bo z jednej strony planujesz aktywności, ruch, działania a z drugiej planujesz, że codziennie wieczorem usiądziesz sama ze sobą na chwilę i sprawdzisz, co się w Tobie dzieje. Ta uproszczona forma pamiętnika, możne nieść dużą wartość terapeutyczną. Jeśli uda Ci się wyrobić w tym obszarze nawyk, to dość szybko zobaczysz efekty w postaci większej świadomości siebie, swoich emocji, potrzeb, działań, celów. Większy dostęp do siebie, to większy dostęp do świata.

A poniżej, wpisując swoje dane, możesz pobrać te wszystkie dokumenty, o których pisałam: Planer na lipiec, Plan codziennego rytmu dla ciała, umysłu i ducha i Arkusz podsumowania dnia. Pobierając dokumenty zgadzasz się na otrzymywanie wiadomości ode mnie. Spokojnie – dzielę się tylko wartościowymi informacjami.

 

Name *

Email *

 

To jak, zaczniesz ze mną dobrze ten miesiąc? A może masz swoje sposoby na dobre rozpoczęcie lipca? Podziel się nimi w komentarzu.

 


Na prawdę cieszę się, że przeczytałaś mój artykuł. Włożyłam w jego napisanie dużo pracy i czasu. Więc jeśli, to co przeczytałaś jest dla Ciebie wartościowe, to:

  • Proszę, zostaw swój komentarz.Nawet nie wiesz, jak motywuje mnie i cieszy świadomość tego, że Ty to czytasz :). A bez Twojego komentarza nie czuję Twojej obecności. Wiec zostaw łapkę, napisz swoje odczucia po przeczytaniu tekstu bądź podziel się swoimi refleksjami.
  • Podaj dalej.Jestem przekonana, że jeśli to co piszę jest dla Ciebie ciekawe i pomocne, to również może być pomocne dla kogoś z Twojego otoczenia. Dlatego podziel się linkiem do artykułu ze znajomymi.
  • Podejrzyj mnie na Instagramie i Facebooku. Tam oprócz informacji o nowych wpisach na blogu, zobaczysz trochę mojego życia po pracy i kulisy pracy.
  • Dołącz do naszej kobiecej grupyna facebooku: Pracuj i żyj w swoim rytmie. Tam razem z innymi CUDownymi kobietami dbamy i wspieramy się w tym, by przeżywać naszą codzienność w swoim rytmie, dbając o swoje potrzeby i świadomie kreując swoją codzienność. Tam też robię webinary i live’y, co jakiś czas, wyłącznie dla dziewczyn z grupy.
Zdjęcie: archiwum własne od Marta Gawryluk
Udostępnij: