pisanie ekspresywne

Pisanie? Pomyślisz. Terapia pisaniem? Pisanie ekspresywne? Co to znowu jest?

Zaufaj mi, warto zainteresować się tym tematem. Skąd wiem? Z własnej praktyki.

Zapraszam Cię na cykl artykułów o pisaniu ekspresywnym, jako formie autoterapii, narzędziu osobistej zmiany i samoświadomości.

 

Moja historia z pisaniem ekspresywnym.

Moja przygoda z pisaniem ekspresywnym zaczęła się kilka lat temu, kiedy jako początkujący coach i trener zaczęłam wgłębiać się w tzw. rozwój osobisty oraz interesować się psychologią. Interesowałam się różnymi narzędziami, dzięki którym mogłam wspierać moich Klientów w osobistej zmianie. Oprócz tego, że wspierałam moich Klientów we wprowadzaniu zmian osobistych i biznesowych, pomagałam też sobie, pogłębiając przede wszystkim samoświadomość. Biorąc udział w licznych warsztatach i terapii, natknęłam się na praktykę, która zalecana jest przez wielu psychoterapeutów i psychologów, a nazywana jest pisaniem dzienniczka uczuć. I tak przez jakiś czas prowadziłam taki dzienniczek, konfrontując się z moimi emocjami i wewnętrznymi przeżyciami.

Od dzienniczka uczuć właśnie, wzięła się późniejsza praktyka pisania ekspresywnego, która dziś jest już dużo bardziej rozbudowana.

Na początku swoje zapiski w dzienniku robiłam intuicyjnie wtedy, kiedy pojawiały się w mojej codzienności jakieś trudności, troski i problemy. Później zauważyłam, że pisanie i przelewanie na papier moich myśli i uczuć, pomaga mi lepiej poznawać siebie, zauważać różne myśli oraz rozumieć swoje emocje, zachowania oraz ich przyczyny i konsekwencje. Pisałam nie tylko wtedy, kiedy czułam w sobie niepokój, ale również wtedy, kiedy czułam bałagan w głowie, niemożność ustalenia priorytetów w codziennych zadaniach czy potrzebowałam przygotować się do kreatywnej pracy.

 

Zbadana metoda.

Dziś wiem, że metoda, która stosowałam wtedy intuicyjnie, została już zbadana (blisko 40 lat badań) i opisana m.in. przez profesora Jamesa W. Pennebaker’a, Kathleen Adams czy Diana Raab,  oraz udowodniono jej skuteczność w radzeniu sobie z emocjami, z trudnymi wydarzeniami z przeszłości, w poznawaniu siebie i transformowaniu emocji i interpretacji zdarzeń. Wtedy jeszcze nieświadomie pisałam dziennik, dziś robię to już z bardzo świadomą intencją i doświadczeniem w tym obszarze. Łączę też różne techniki, które urozmaicają i pogłębiają tę praktykę.

 

Terapeutyczna moc pisania – czy to nowość?

Pisanie jako forma radzenia sobie z emocjami i trudnymi doświadczeniami, ma bardzo długą historię. Można by powiedzieć, że Profesor Pennebaker i inni propagatorzy pisania ekspresywnego nie odkryli w zasadzie nic nowego. Niezupełnie. Istotne jest to, że swoim ogromnym zaangażowaniem w badania naukowe, udowodnili wpływ pisania ekspresywnego na zdrowie fizyczne i psychiczne wśród tysięcy osób na całym świecie i zaimplementowali tę praktyki do codzienności wielu ludzi.

W zasadzie pisanie, jako metodę wpływu, stosowano już cztery tysiące lat temu w Egipcie. We wszystkich kulturach znajdziemy rozmaite formy terapii poprzez sztukę, dziś nazwaną arteterapią. W tych kulturach, które oswoiły język pisany, wykorzystywano do tego celu właśnie słowo. Wierzono, że ma ono wielką siłę i może zmieniać rzeczywistość. To dlatego Egipcjanie kreślili imiona swoich wrogów, przeciwników wojennych, na glinianych tabliczkach, a potem je rozbijali. Byli przekonani, że jeśli zostanie zniszczone ich imię, jednocześnie osłabi to samego wroga, z którym przyszło im się zmierzyć.

Współcześnie dowodem na to, jak silną potrzebą jest dla człowieka pisanie, są fakty zamieszczane w biografiach wielu pisarzy. Czytamy w nich, że tacy twórcy, jak Henry Miller, Virginia Woolf,  czy Ernest Hemingway, pisali nie dlatego, że było to ich pasją – w każdym razie nie przede wszystkim z tego powodu – ale głównie dlatego, że stało się to dla nich koniecznością. Prywatną, codzienną autoterapią, bez której trudno byłoby im żyć.

Virginia Woolf  na przykład mówiła wprost , że to właśnie pisanie ratowało ją każdego dnia, że było dla niej tym, czym dla innych ludzi jest psychoanaliza.

 

Pisanie jako umiejętność.

Tak się utrwaliło w naszej kulturze, że pisanie jest jedną z podstawowych umiejętności, jakich uczymy się w szkole. Niestety przez tradycyjną edukację zostało ono bardzo mocno wypaczone. W szkole naciskano na to, aby pisać zgodnie z pewnymi regułami, zasadami poprawności a niestety zupełnie zignorowano  terapeutyczny aspekt pisania.

Kiedy w polskiej szkole omawia się dzieła wielkich pisarzy, zazwyczaj rozpatruje się je albo w kontekście historycznym, patriotycznym bądź walorów języka, a nigdy nie porusza się kwestii tego, dlaczego autor w ogóle wziął pióro do ręki, i jak to wpłynęło na jego życie. A przecież, jeśli przyjrzeć się biografiom tych ludzi, dostrzeżemy, że czynność pisania wpływała na ich życie w bardzo znaczący sposób.

Wyobrażacie sobie lekcje polskiego, gdzie rozmawia się o tym, dlaczego autor napisał dany wiersz czy powieść. W jakich okolicznościach powstawała. Z jakimi konfliktami wewnętrznymi się mierzył? O ileż bogatsze byłyby takie zajęcia.

 

Po raz pierwszy.

Ostatnio w Białymstoku poprowadziłam pierwszy warsztat z pisania dziennika ekspresywnego. Jego uczestnicy dostali takie oto dzienniki, do praktykowania pisania.

Już wiem, że będę kolejne warsztaty. Zatem jeśli chcesz poczytać o nich więcej i być na bieżąco z terminami, zapisz się na listę osób zainteresowanych na tej stronie. Zapis na listę do niczego nie zobowiązuje, a będziesz na bieżąco z tym, kiedy pojawię się w Twoim mieście i z innymi informacjami.

 

dziennik

 

Uwaga: praktyka pisania ekspresywnego nie ma na celu zastąpić psychoterapii czy leczenia medycznego. Poświęcę temu tematowi oddzielny wpis

W kolejnych artykułach napiszę m.in. o tym, jakie konkretne korzyści może dać Ci pisanie ekspresywne, czym różni się od pisania pamiętnika, co pisanie ma wspólnego z balansem i równowagą w życiu oraz dlaczego i kiedy warto wprowadzić praktykę pisania do swojej codzienności. Poruszę też inne interesujące kwestie dotyczące praktyki pisania ekspresywnego. Śledź kolejne wpisy 🙂

 

A Ty jakie masz doświadczenia z pisaniem?

zdjęcia: archiwum własne

Na prawdę cieszę się, że przeczytałeś mój artykuł. Jeśli, to co przeczytałeś jest dla Ciebie wartościowe, to:

  • Proszę, zostaw swój komentarz. Bez Twojego komentarza nie czuję Twojej obecności. Napisz  więc swoje odczucia po przeczytaniu.
  • Podaj dalej. Jestem przekonana, że jeśli to co piszę jest dla Ciebie ciekawe i pomocne, to również może być pomocne dla kogoś z Twojego otoczenia. Dlatego podziel się linkiem do artykułu ze znajomymi.
  • Podejrzyj mnie na Instagramie i Facebooku. Tam oprócz informacji o nowych wpisach na blogu, zobaczysz też kulisy mojej pracy.
  • Dołącz do naszej grupy na facebooku: W drodze do równowagi. Tam szukamy własnej drogi do równowagi. Tam też robię webinary i live’y, co jakiś czas, wyłącznie dla osób z grupy oraz dzielę się różnymi materiałami.

 

Share: