kobieta kwiaty samoocena

Każdy z nas chyba zna baśń Christiana Andersen „Brzydkie kaczątko”. Brzydkie kaczątko wykluło się z jaja wysiadywanego przez dorosłą kaczkę. Kiedy ta  i inne kaczęta zorientowały się, że jedno z nich wygląda jakoś inaczej niż pozostałe, uznano to za coś dziwnego i nienormalnego. Brzydkie kaczątko dorastało w atmosferze wykluczenia, bycia dziwakiem i odmieńcem. Sytuacja się zmieniła, kiedy dostrzegło swoich „braci”- łabędzi i okazało się, że w rzeczywistości nie jest kaczką tylko pięknym łabędziem, którym zachwycali się ludzie nad stawem. Odnalazło łabędzie, które je zaakceptowały takim, jakim jest i dzięki temu poczuło się bezpiecznie i na miejscu.

Przyglądając się z tęsknotą latającym po niebie łabędziom, brzydkie kaczątko mogło mieć zaniżone poczucie własnej wartości i brak akceptacji siebie. Jednocześnie mogło mieć niską samooceną, ponieważ jego długa szyja przeszkadzała mu funkcjonować podobnie, jak inne kaczki i przez to miało trudności z wykonywaniem codziennych kaczych czynności. Z natury bycia łabędziem wyglądało zupełnie inaczej niż kaczki i przez to czuło się odrzucone i inne, w negatywnym tego słowa znaczeniu.

Bardzo często spotykam się (również w tych edukacyjnych publikacjach) z myleniem pojęcia samooceny z poczuciem własnej wartości. Wiele osób uważa, że to jedno i to samo. Że wysoka samoocena, wiara w siebie i poczucie własnej wartości to te same cechy.

Jest jednak inaczej i warto poznać te różnice pracując nad swoim poczuciem wartości. Jest to szczególnie ważne, jeśli mamy dzieci i chcemy wspierać ich w budowaniu poczucia wartości i zdrowej samooceny. Jest to również istotne dla każdego, kto chcę świadomie pracować nad sobą i wprowadzać zdrowe zmiany.

 

Jest różnica.

By to wytłumaczyć posłużę się przykładem. W dzisiejszych czasach internet przepełniony jest zdjęciami ludzi, którzy dzielą się swoimi osiągnięciami. Czy to w postaci kolejnych nagród, osiągania kolejnych celów, kształtowania muskulatury swojego ciała czy ilości zdobytych lajków pod zdjęciem. Ilość lajków pod zdjęciem na Instagramie owszem, może chwilowo wzmacniać naszą samoocenę, ale wcale nie oznacza, że wzmacnia również nasze poczucie wartości. Dlaczego?

 

Poczucie wartości.

Poczucie wartości kształtuje się w nas od urodzenia i można je zdefiniować jako zrozumienie i wiara w to, że bez względu na to co i jak robimy, co osiągamy lub czego nie osiągamy, jesteśmy wartościowi. Wartościowi jako ludzie, którzy są na tym świecie. I należy się nam szacunek (nasz i innych) po prostu za to, że istniejemy. Poczucie wartości to wiara w to, że bez względu na to czy mamy czy nie jakieś umiejętności, to mamy swoje miejsce na ziemi, mamy swoją drogę do przejścia. Jesteśmy wyjątkowi w swojej indywidualności. Mamy określony zestaw cech, zarówno tych pozytywnych jak i tych negatywnych i akceptujemy je wszystkie.

 

Samoocena.

Samoocena zaś, to ocena samego siebie, którą dokonujemy przez pryzmat naszych umiejętności, osiągnięć, talentów i predyspozycji, które oceniamy porównując się do siebie samych i do innych osób.

Nasza samoocena wynika również z tego, jak oceniają nas inne osoby, np. jak są oceniane nasze umiejętności. Możemy nie potrafić realnie ocenić swoich osiągnięć, jeśli np. w dzieciństwie doświadczaliśmy częstego umniejszania naszych poczynań. Często oceniamy siebie na podstawie tego ile z siebie dajemy, jak realizujemy swoje cele, jak nam wychodzi rozwój różnych umiejętności, jednocześnie odnosząc się do tego, jak robią to inni. Czyli porównujemy się do innych, po to, by poprawić swoją samoocenę wierząc, że robiąc coś lepiej od innych, jesteśmy bardziej wartościowymi ludźmi.

 

Pułapka takiego myślenia.

Jest jednak pułapka mylenia poczucia wartości z samooceną. Uzależniając samoocenę od opinii innych ludzi, możemy podkopywać swoje poczucie wartości. Zaczynamy postrzegać siebie jako wartościową osobę tylko wówczas, gdy inni również tak uznają.

Wciąż podnosząc sobie poprzeczkę, ustalając coraz to nowe, wyśrubowane cele i nakładając na siebie obowiązek ich osiągania, często poprawiamy chwilowo swoją samoocenę. Obserwując profile na Instagramie widzę mnóstwo zdjęć osób, które udoskonalają swoje ciała, bardzo dużo ćwiczą i efektami tych ćwiczeń dzielą się na portalach społecznościowych. Utrwalają na zdjęciach każdy moment swojej ciężkiej pracy, po to, by pokazać innym, że można osiągać cele. I nie ma w tym nic złego, pod warunkiem, że nie robimy tego wyłącznie po to, by podnieść swoją samoocenę i chwilowo dostarczyć sobie poczucia ulgi, akceptacji i samozadowolenia.

U osób, które mają już niskie poczucie własnej wartości (nie mylić z samooceną) takie działanie może wręcz je jeszcze obniżać. Stawianie sobie kolejnych celów i wewnętrzny przymus ich osiągania, może stać się substytutem poczucia wartości. Może pojawić się taki sposób myślenia: kiedy osiągnę kolejny cel, to znaczy, że jestem lepszy od kogoś innego, kto tego nie zrobił.

Ale co się dzieje, jeśli tego celu nie osiągnę?

Kiedy nie uda mi się go zrealizować to znaczy, że jestem słabsza, gorsza, mam mniejsze umiejętności, od kogoś, kto już ten cel osiągnął? Takie myślenie to miód na uszy wewnętrznego krytyka, który stoi na straży tego, by nasze poczucie wartości przypadkiem nie wzrastało.

 

Przykład.

Wyobraź sobie, że jesteś sportowcem. W wyniku poważnej kontuzji kostki Twoja kariera wisi na włosku. Okazuje się, że nie możesz już biegać i być bardzo aktywny. Twoja dotychczasowa samoocena, którą zbudowałeś na podstawie wcześniejszych sukcesów, nagród, pochwał i doceniania innych, nagle spada, ponieważ tych właśnie elementów teraz zabraknie w Twoim życiu. Osoby ze zdrowym poczuciem własnej wartości poradzą sobie z tą trudnością w życiu i znajdą sobie inne zajęcie. Wiedzą, że ich wartość nie zależy wyłącznie od tego, co sobą reprezentują zawodowo. Nie zależy od tego, ile konkursów wygrają, jakie umiejętności posiądą albo jak bardzo poprawią swój wygląd. Wiedzą, że co by się nie stało, oni sobie poradzą, bo są wartością dla świata i dla siebie samych, również bez tych osiągnięć.

Brzydkie kaczątko, gdyby miało zbudowane poczucie własnej wartości, nie czułoby się tak wykluczone. Niestety w tej baśni brzydkie kaczątko nie wybrało sobie środowiska, w którym się wychowywało. Podobnie my, nie wybieramy sobie rodzin, miejsc i otoczenia, w którym dorastamy. Na szczęście nasz mózg jest bardzo plastyczny i zarówno budowania poczucia własnej wartości jak i zdrowej samooceny, możemy uczyć się jako dorośli. Czasem potrzebne jest do tego wsparcie specjalisty, psychologa, psychoterapeuty bądź coacha. A czasem rozmowy z prawdziwym przyjacielem również mogą je wzmacniać.

 

Kiedy mam zbudowane poczucie własnej wartości, to…

 

Wierzę, że bez względu na to, co się wydarzy w moim życiu, poradzę sobie z tym.

Mam świadomość swoich mocnych i słabych stron, i akceptuję w sobie jedne i drugie.

Widzę, że są rzeczy, które umiem robić, a są takie których nie umiem, i to też jest ok.

Wierzę, że jeśli zechcę, to różnych rzeczy mogę sie nauczyć, ale nie jest to niezbędne do tego, by siebie lubić.

Wierzę, że nie tylko ja, ale wszyscy ludzie na świecie są wartościowi dlatego, że po prostu są na tym świecie.

Szanuje siebie i innych i akceptuję swoje i innych niedoskonałości i błędy.

Mam świadomość, że wszystko co mam mogę stracić, ale to nie będzie koniec świata.

Podejmuję decyzje, w najlepszy dla mnie sposób, na dany moment mojego życia. Zawsze mogę te decyzje zmienić, jeśli uznam to za właściwe.

Czuję różne emocje, przyjemne i nieprzyjemne. Wszystkie są częścią mnie i są dla mnie ważną informacją.

Doceniam siebie za pracę jaką wkładam w osiągnięcie swoich celów, bez względu na efekt jaki osiągnę.

Wiem, że każda moja decyzja wynika z potrzeby, która się za tą decyzją kryje. Patrzę na moje decyzje przez pryzmat potrzeb i potrafię sobie wybaczać.

Wierzę, że mogę coś dać dla świata i że jestem na tym świecie też po coś.

Wiem, że nic nie muszę. Ale mogę, jeśli zechcę.

Warto pracować nad poczuciem własnej wartości a zdrowa samoocena będzie kształtowała się jednocześnie.

 

Poczucie wartości

 

Powyższą listę w ładnej graficznej formie PDF, możesz pobrać TUTAJ. Wracaj do niej tak często, jak potrzebujesz.

A jak jest u Ciebie?

Sprawdź, jak wygląda u Ciebie poczucie wartości i samoocena. Czy do tej pory uważałeś, że to jedno i to samo?

Przyjrzyj się temu i podziel się swoimi spostrzeżeniami w komentarzu 🙂

Zdjęcie: www.unsplash.com

 


Na prawdę cieszę się, że przeczytałeś mój artykuł. Włożyłam w jego napisanie dużo pracy i czasu. Więc jeśli, to co przeczytałaś jest dla Ciebie wartościowe, to:

  • Proszę, zostaw swój komentarz. Bez Twojego komentarza nie czuję Twojej obecności. Wiec zostaw łapkę, napisz swoje odczucia po przeczytaniu tekstu bądź podziel się swoimi refleksjami.
  • Podaj dalej. Jestem przekonana, że jeśli to co piszę jest dla Ciebie ciekawe i pomocne, to również może być pomocne dla kogoś z Twojego otoczenia. Dlatego podziel się linkiem do artykułu ze znajomymi.
  • Podejrzyj mnie na Instagramie i Facebooku. Tam oprócz informacji o nowych wpisach na blogu, zobaczysz też kulisy mojej pracy.
  • Dołącz do naszej kobiecej grupy na facebooku: Pracuj i żyj w swoim rytmie. Tam razem z innymi kobietami dbamy i wspieramy się w tym, by przeżywać naszą codzienność w swoim rytmie, dbając o swoje potrzeby i świadomie, w równowadze kreując swoją codzienność. Tam też robię webinary i live’y, co jakiś czas, wyłącznie dla osób z grupy.
Udostępnij: