O nie! I co teraz? Przecież jestem w trakcie konkursu, zapraszam dziewczyny na bloga, do pobieranie darmowego ebooka a tu – taki kryzys! Czemu akurat teraz? W momencie kiedy akurat szczególnie zapraszam kobiety do siebie! To tak jakbym zaprosiła Ciebie na obiad do siebie do domu i pomimo Twojego pukania, nie mogła otworzyć drzwi. Być może to właśnie Ty stałaś za moimi drzwiami?

Strach, złość, bezsilność. Takie emocji mi towarzyszyły w momencie, kiedy jakiś okropny i oporny wirus zainfekował moją stronę, akurat w momencie, kiedy ogłosiłyśmy z Moniką Woroniecką konkurs dla naszych czytelniczek. Wyobrażasz sobie, że piszesz maile, wstawiasz posty na facebooka, instagrama, robisz spory buz wokół danej sprawy, a Twoja strona do której zapraszasz PADA. I nie da się jej podnieść mimo wielu prób. To było trudne! To było wkurzające. Ale…widocznie było potrzebne.

Skoro już się zdarzyło, skoro mimo wielu prób mój Krzysiek nie mógł przez pewien czas podnieść tej strony, nie pozostało mi nic innego, jak zaakceptować tę sytuację i przekuć ją w coś, co przyniesie korzyści. I tak też zrobiłam.

Wykorzystałam ten czas na zatrzymanie się i sprawdzenie jak to, co robię na co dzień, ma się do tego, jak naprawdę chcę by to wyglądało. Robiłam podsumowania, analizy, porównywałam i wyciągałam wnioski. To dlatego nie dostawałaś ode mnie przez jakiś czas informacji o nowych wpisach. Bo nowych wpisów zwyczajnie nie było!

Jednak teraz czuję, że ten moment był bardzo potrzebny, m.in. po to by sprawdzić swój etap w rozwoju i pracy zawodowej. By sprawdzić na którym kilometrze swojej drogi jestem. Mogłam się wkrzurzać i walczyć, a mogłam zaakceptować tę bezsilność i zastanowić się, co mogę zrobić, by jakoś skorzystać z tej sytuacji. Wybrałam to drugie, choć łatwe to nie było…

To zabawne, a przy tym trudne, bo w moim przypadku takie momenty “kryzysu” wiążą się też z tym, że mam kryzys koncentracji, kreatywności, decyzyjności, zdrowia itd. Tak jakby mój organizm mówił: Hej, zatrzymaj się, nie męcz się tak. Sprawdź co robisz i porównaj z tym, co chcesz robić! Zmień coś!

 

Czy też tak czasem masz? Dobre zmiany w moim przypadku często pojawiają się w wyniku kryzysów, czasem większych, czasem mniejszych. Czułam się tak, jakby wszystko było przeciwko mnie. Znasz to ;)?

Ale na szczęście jestem już na prostej.

W wyniku tego emocjonującego czasu zrodziło się u mnie kilka zmian. Wg. mnie dobrych zmian, ale jestem też ciekawa co Ty o tym myślisz? I o tych zmianach chcę Ci dziś napisać.

 

Krótko – co się zmieni w najbliższym czasie (a część już się zmieniła) i co to dla Ciebie oznacza:

 

1. Zmiana wyglądu bloga i całej strony.

Blog nadal pozostaje na domenie www.monikakliber.com, ale jego wygląd jest zupełnie inny niż poprzedni. Tamten był zbyt mało intuicyjny i ciężki do oglądania na smartfonie. Nowy jest lżejszy, prostszy i bardziej intuicyjny. Przeklikaj się i daj znać jak Ci się podoba i jak teraz się go czyta.

 

2. Zmiana nazwy grupy na facebooku.

By pozostać spójną zmieni się również nazwa grupy na facebooku (dotychczasowa CUDowne kobiety). Jej idea, czyli życie w zgodzie i uważności na swoje emocje i potrzeby, nadal pozostanie podobna, ale grupa będzie już bardziej dedykowana kobietom, które chcą i szukają sposobów na to by pracować i żyć w swoim rytmie. Czyli tak, by być blisko swoich potrzeb w kontekście zachowania równowagi między pracą a życiem osobistym, a przez to być bardziej efektywną i zadowoloną ze swojej pracy i  życia po pracy. Jeśli jeszcze nie ma Cię w grupie – koniecznie dołącz, bo wkrótce właśnie tam ruszymy z wyzwaniem w formie webinarów, które dla Ciebie przygotowuję 🙂 Oto LINK DO GRUPY.

 

3. Wkrótce pojawi się e-kurs dla Ciebie.

Jestem w trakcie pracy nad e-kursem, a w zasadzie nad dwoma kursami, w których będziesz mogła uczestniczyć w swoim rytmie, będąc w swoim domu, na swoich zasadach. Pierwszy “Rusz z miejsca, czyli 5 żwawych kroków do pracy w swoim rytmie”, wkrótce pojawi się w formie darmowych webinarów na grupie (TUTAJ możesz już się zapisać do niego i czekać na informację o terminie rozpoczęcia). Drugi rozwijający już konkretne umiejętności, które pomogą Ci zacząć efektywnie pracować i żyć w swoim rytmie oraz czuć więcej balansu między pracą i życiem osobistym (Pracuj i żyj w swoim rytmie) będzie dostępny na platformie do tego dedykowanej (TUTAJ możesz o nim poczytać i zapisać się na listę oczekujących)

 

Trochę zmian się zadziało, a kolejne przed nami. Mam nadzieję, że pozostaniesz ze mną i dasz mi znać, jak podoba Ci się to wszystko.

 

Kryzysy są potrzebne. Ważne by umieć je “odczytać” i wyciągnąć z nich użyteczne dla siebie wnioski.

 

A Ty – jakie masz podejście do kryzysów?

Ściskam,

Monika

Na prawdę cieszę się, że przeczytałaś mój artykuł. Włożyłam w jego napisanie dużo pracy i czasu. Więc jeśli, to co przeczytałaś jest dla Ciebie wartościowe, to:

  • Proszę, zostaw swój komentarz.Nawet nie wiesz, jak motywuje mnie i cieszy świadomość tego, że Ty to czytasz :). A bez Twojego komentarza nie czuję Twojej obecności. Wiec zostaw łapkę, napisz swoje odczucia po przeczytaniu tekstu bądź podziel się swoimi refleksjami.
  • Podaj dalej.Jestem przekonana, że jeśli to co piszę jest dla Ciebie ciekawe i pomocne, to również może być pomocne dla kogoś z Twojego otoczenia. Dlatego podziel się linkiem do artykułu ze znajomymi.
  • Podejrzyj mnie na Instagramie i Facebooku. Tam oprócz informacji o nowych wpisach na blogu, zobaczysz trochę mojego życia po pracy i kulisy pracy.
  • Dołącz do naszej kobiecej grupyna facebooku: Pracuj i żyj w swoim rytmie. Tam razem z innymi CUDownymi kobietami dbamy i wspieramy się w tym, by przeżywać naszą codzienność w swoim rytmie, dbając o swoje potrzeby i świadomie kreując swoją codzienność. Tam też robię webinary i live’y, co jakiś czas, wyłącznie dla dziewczyn z grupy.
zdjęcie: www.unsplash.com
Udostępnij: