czerwiec książka płyta film okulary

Czerwiec powoli dobiega końca. Ja jakiś czas temu postanowiłam sobie, że w każdym miesiącu będę kupowała nową książkę, płytę CD bądź coś innego, co będzie mnie wzbogacać nie tylko zawodowo, ale też np. duchowo, rodzicielsko czy zdrowotnie. W rzeczywistości nie zawsze jest tak regularnie jak założyłam, np. z kupowaniem płyt. Ale jak tylko przypomni mi się ta potrzeba, to nowa płyta bądź książka pojawia się w mojej biblioteczce. Wiesz, że uwielbiam muzykę i książki? Towarzyszą mi one w pracy, przy sprzątaniu, w drodze na spotkania, przy gotowaniu i zawsze wtedy, gdy nie potrzebuję już ciszy.

A propos książek, z ich kupowaniem jest dużo lepiej niż z płytami. Lepiej dla mnie, bo dla naszego budżetu domowego niekoniecznie 🙂 Ostatnio brakuje mi już miejsca w naszej domowej biblioteczce. Chyba znikną z niej bibeloty, które zajmują jednak przestrzeń dla książek. A może Ty masz jakiś fajny pomysł na ich przechowywanie?

Tak czy siak, dziś mam dla Ciebie kilka inspiracji, które rozwijały mnie właśnie w czerwcu. Te książkowe, muzyczne i inne rytmy grają mi w głowie. Zupełnie jak wtedy, gdy ktoś zapuści jakiś motyw muzyczny, który później bezwiednie nucisz przez cały dzień. Znasz to?

To dziś ja Ci zapuszczam kilka rytmów w postaci muzyki, książki, filmu i czegoś jeszcze. Może kupisz je sobie sama. A może wrzucisz je na listę prezentów przy okazji? W każdym razie popatrz, jakie rytmy muzyczne, książkowe i inne inspiracje towarzyszyły mi w czerwcu w mojej pracy i w czasie wolny. I wybierz coś dla siebie.

Zapraszam 🙂

 

1. Muzyka.

Mrozu płyta kwiatek

Mrozu „Zew”

Przyznam szczerze, że Łukasza Mroza, wokalistę znanego jako „Mrozu”, do tej pory kojarzyłam bardziej z nastolatkami, muzyką dla pokolenia Y. Więc ja raczej jego odbiorcą nie byłam 😉 Ale ostatnia jego płyta „Zew” bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Znajdziecie na niej utwory będące połączeniem bluesa, retro, popu i dość zaskakujących mrocznych brzmień. Kupiłam tę płytę w ciemno i słucham jej z przyjemnością, głównie w aucie. Moim ulubionym kawałkiem jest „Szerokie wody”, które ochrzciłam przebojem tegorocznych żagli 🙂

 

2. Książka.

Brene Brown z Wielką odwagą książka

„Z wielką odwagą” Brene Brown

O Brene Brown dowiedziałam się po raz pierwszy w 2012 roku, gdzie na jednym ze szkoleń trener puścił nam jej wystąpienie na konferencji TED o darach niedoskonałości. Później przypomniała mi o niej Asia Chmura, która prowadzi w Polsce warsztaty oparte na badaniach Brene. Jeszcze później widziałam kilka jej kolejnych wystąpień, pokazywanych w mediach. Aż wreszcie w moje ręce trafiła jej książka „Z wielką odwagą”. Jestem w trakcie jej czytania (bo czytam zazwyczaj kilka książek na raz) i już od samego początku bardzo mnie wciągnęła. Znajdziesz w niej opis wielu badań, które Brene prowadziła na przestrzeni 12 lat w temacie odwagi, wrażliwości i tego co oznacza życie pełnym sercem. To książka dla Ciebie, jeśli mierzysz się z perfekcjonizmem. Jeśli Twoja wrażliwość przedziera się do świata, a Ty się zastanawiasz czy ją wpuścić. To książka zarówno dla rodziców, partnerów, dzieci jak i przedsiębiorców i menadżerów. Na prawdę polecam. A księgarnia wysyłkowa tania książka.pl ma teraz książki Brene w lepszych cenach.

 

3. Pisanie.

Zeszyt okulary kubek

Od jakiegoś czasu chodził za mną pewien pomysł. Ale pomysłów mam mnóstwo, więc uznałam, że spokojnie przyjrzę się jemu i zobaczymy, czy do mnie wróci. I wraca regularnie. Pomysł na pisanie. Piszę bloga. Piszę artykuły na różne portale i inne blogi. Ale ten pomysł jest związany z innym pisaniem. Z pisaniem do zeszytu. Tak to już jest, że w pewnym momencie myśli, refleksje i wiedzą chcą się wydostać. Więc skoro chcą, to może warto przelać je na papier. Nie wiem co z tego będzie. Może książka, może dziennik, może zeszyt rozwojowy do uzupełniania. A może po prostu pamiętnik z zapiskami. Ale postanowiłam regularnie pisać. Pisanie ma w ogóle wartość psychologiczną. Pozwala zbliżyć się do swoich emocji i potrzeb. Pozwala oczyścić umysł i lepiej siebie poznać. Tak więc jeśli i Ty zastanawiasz się nad tym czy pisać, to po prostu zacznij. I sprawdź co z tego będzie. W najgorszym przypadku podszkolisz swój styl, nabierzesz lekkości w pisaniu i będziesz miała coś, co po Tobie zostanie. Choćby w postaci zeszytu. A może powstanie z tego coś, czym zechcesz podzielić się z innymi? To co – dołączysz?

 

4. FILM

dwoje do poprawki film

„Dwoje do poprawki” w reżyserii David Frankel

Lubię oglądać dobre filmy. Dostarczają mi wcale nie mniej inspiracji niż książka czy muzyka. Ale w czerwcu byłam tylko raz na filmie w kinie. Niestety nie mogę Ci go polecić. Zawiodłam się i mało skorzystałam. Tak więc w lipcu chcę nadrobić kino. Przedwczoraj jednak K. zobaczył, że w TV będzie film „Dwoje do poprawki” z Meryl Streep i Tommy Lee Jones. Obejrzałam ten film, mimo późnej pory. Absolutnie mogę Ci go polecić. Film jest o parze dojrzałych małżonków, którzy decydują się na podjęcie wyjazdowej terapii dla par. Tzn. decyzję podejmuje żona i nakłania męża do podjęcia pracy nad ich relacją małżeńsko – seksualną. Film jest zabawny a jednocześnie mądry i wzruszający. Nie jest to film ekspercki. Ogląda się go przyjemnie i z oczekiwaniem co będzie dalej. I jeśli nie chcesz zostać zarzucona zbyt wieloma „trudnymi” pytaniami, to nie oglądaj tego filmu z dzieckiem 😉

 

A może Ty mi coś polecisz do obejrzenia, przeczytania czy posłuchania? Napisz w komentarzu.

 


Na prawdę cieszę się, że przeczytałaś mój artykuł. Włożyłam w jego napisanie dużo pracy i czasu. Więc jeśli, to co przeczytałaś jest dla Ciebie wartościowe, to:

  • Proszę, zostaw swój komentarz.Nawet nie wiesz, jak motywuje mnie i cieszy świadomość tego, że Ty to czytasz :). A bez Twojego komentarza nie czuję Twojej obecności. Wiec zostaw łapkę, napisz swoje odczucia po przeczytaniu tekstu bądź podziel się swoimi refleksjami.
  • Podaj dalej.Jestem przekonana, że jeśli to co piszę jest dla Ciebie ciekawe i pomocne, to również może być pomocne dla kogoś z Twojego otoczenia. Dlatego podziel się linkiem do artykułu ze znajomymi.
  • Podejrzyj mnie na Instagramie i Facebooku. Tam oprócz informacji o nowych wpisach na blogu, zobaczysz trochę mojego życia po pracy i kulisy pracy.
  • Dołącz do naszej kobiecej grupy na facebooku: Pracuj i żyj w swoim rytmie. Tam razem z innymi CUDownymi kobietami dbamy i wspieramy się w tym, by przeżywać naszą codzienność w swoim rytmie, dbając o swoje potrzeby i świadomie kreując swoją codzienność. Tam też robię webinary i live’y, co jakiś czas, wyłącznie dla dziewczyn z grupy.
Zdjęcia: archiwum własne

 

Udostępnij: