emocje dziewczyna w trzcinie

Emocje. Temat, który wzbudza wiele ciekawości, kontrowersji i mitów.  Mity mają to do siebie, że żyją własnym życiem i potrafią być przekazywane z pokolenia na pokolenie. Przez to nieświadomie mogą wkraczać do naszej codzienności i powodować zamieszanie. Jednym z takich mitów, które nie wspierają nas w naszym rozwoju, są mity o emocjach. Pochodzą one najczęściej od naszych rodzin, przyjaciół czy środowiska, w którym przyszło nam się wychowywać bądź funkcjonować.

Emocje wpływają na wszystko co robimy, bądź czego nie robimy w naszym życiu. Są źródłem ale też konsekwencją decyzji, które podejmujemy. Wpływają na ocenę nas samych i innych. Na to, czy potrafimy twórczo rozwiązywać problemy i podejmować dobre dla siebie decyzje. Nasza wiedza na temat emocji i zarządzania nimi również wpływa na to, czy nasze działania są w zgodzie z nami, czy wręcz przeciwnie. Pomagają bądź przeszkadzają nam budować relacje, jakich pragniemy. Bez wątpienia emocje towarzyszą nam zawsze. Świadome zarządzanie nimi ułatwia podejmowanie dobrych decyzji, radzenie sobie ze zmianami w życiu, osiąganie założonych celów i budowanie bliskich relacji.

Na temat emocji i ich obecności np. w biznesie, wyrosło sporo mitów. Mówi się o tym, że w biznesie nie ma emocji. Że emocje przeszkadzają pracować czy zarabiać. Osoby wrażliwe często ocenia się jako niestabilne i słabe a wyrażanie emocji w wielu sytuacjach jest nie akceptowane społecznie.

Jedno jest pewne. Emocje są w nas zawsze i w każdej sytuacji. To na ile jesteśmy ich świadomi i jak sobie z nimi radzimy, przekłada się na nasze codzienne życie. Możemy je wypierać, odsuwać, dewaluować ich rolę, jednak one wracają wówczas ze zdwojoną siłą i przejmują kontrolę nad nami. Eskalują i upominają się o zauważenie w najmniej oczekiwanych przez nas momentach.

 

Mity o emocjach.

W temacie emocji wyrosło sporo mitów, które przekładają się na nasz stosunek do nich, a tym samym na radzenie sobie z nimi. Oto zaledwie kilka z nich: wrażliwość jest słabością, w biznesie nie ma emocji, przeżywanie emocji to oznaka braku stabilności, dobre decyzje podejmuje się bez emocji, lepiej jest ukrywać emocje czy emocje nie są do niczego potrzebne. Wiara w nie powoduje, że zaczynamy się od emocji odcinać. Warto skonfrontować się z tymi mitami, choćby po to, by sprawdzić, czy to, w co wierzymy sprzyja nam, czy nas ogranicza.

Psychologowie Salovey i Caruso, badający temat inteligencji emocjonalnej,  sformułowali 6 zasad dotyczących emocji, których zrozumienie może zmienić nastawienie do nich. Poniżej możesz przeczytać je wraz z moją interpretacją. Mam nadzieję, że zrozumienie ich pozwoli Ci zbliżyć się do Twoich emocji, przyjrzeć się nim i być może lepiej nimi zarządzać.

Oto one:

 

6 zasad inteligencji emocjonalnej wg. Saloveya i Caruso.

 

  1. Emocje są informacją.

Tak, emocje są informację. Trudno je określić jako dobre bądź jako złe. Są sygnałem, który sygnalizuje, że coś się w nas dzieje. Jeśli zatrzymamy się przy tym, co sygnalizują nam nasze emocje, jest duża szansa, że wyjdziemy z trudnej sytuacji i finalnie osiągniemy pożądany efekt. Emocje są kierunkowskazem tego, jakie nasze potrzeby są bądź nie są zaspokojone. Pierwotnie były informacją, która zapewniała ludziom przetrwanie (np. lęk przed zwierzęciem, wrogiem). Dziś mają również podobną funkcję mimo, że okoliczności, w których żyjemy, już się zmieniły. Pomagają ocenić nam na ile to, co dzieje się w naszym życiu nas wspiera, a na ile nam przeszkadza. Przeczytałam gdzieś, że:

 Emocje są dziećmi potrzeb.

Bardzo trafna metafora. Podążanie za emocjami wspiera dotarcie do własnych potrzeb, i dzięki temu pomaga budować i utrzymywać więzi między ludźmi oraz prosić o pomoc.  Np. za emocją złości, może kryć się potrzeba akceptacji, wzięcia pod uwagę czy szacunku. A za emocję smutku mogą kryć się takie potrzeby, jak potrzeba bezpieczeństwa, przynależności czy bliskości. Warto nauczyć się tego, jak identyfikować potrzeby, które kryją się za emocjami.

 

  1. Możemy próbować ignorować emocje, ale to nie działa.

Emocje mają ogromny wpływ na nasze życie. Decydują o naszych ocenach i decyzjach, choć najczęściej nie jesteśmy tego świadomi. Chcemy czy nie, nasze emocje są ściśle powiązane z naszymi myślami i zdolnościami poznawczymi. Psycholog Roy Baumeister odkrył, że kiedy ludzie starają się stłumić emocje, zapamiętują wówczas mniej informacji. Wyobraź sobie, jakie znaczenie to odkrycie może mieć choćby w dziedzinie edukacji. Wiara w mit o dobroczynnymi efekcie ignorowania emocji, może przynieść sporo szkód dla nas samych. Powstrzymywanie emocji „zjada” naszą energię, którą moglibyśmy wykorzystać twórczo oraz na racjonalną ocenę danej sytuacji. Być może doświadczyłeś sytuacji, w której stłumiłeś swoją złość, np. z obawy przed czyjąś oceną. Po czym mogłeś poczuć się gorzej fizycznie, mieć np. ból głowy i nadal nie wyjaśnić zaistniałej sytuacji. To zaś mogło powodować pogorszenie Twojego samopoczucia w dalszym czasie, ze względu na gniew, który w sobie nadal nosiłeś. Zamiast więc powstrzymywać nieprzyjemne emocje, wypierać je bądź racjonalizować, warto dopuścić je do głosu i przyjrzeć się jakie informacje za sobą niosą i jak można z nich skorzystać. Sposób wyrażania tych emocji to już oddzielny temat.

 

  1. Możemy starać się ukryć emocje, ale nie wychodzi nam to tak dobrze, jak się nam wydaje.

Mit o tym, że w biznesie nie ma emocji (a często się z nim spotykałam pracując w korporacji) często prowadzi do tego, że w środowisku pracy staramy się te emocje nadmiernie kontrolować bądź ich nie okazywać. Często szefowie oczekują od pracowników, by Ci tłumili swoje emocje, skrywali je i mieli uśmiechy przyklejone do ust. Jednak próby ukrywania emocji, choć często nieświadome, nie przynoszą skutków, których oczekujemy. Badania na temat wyrazu twarzy Paula Ekmana, specjalisty w zakresie badania emocji, wykazały, że można rozpoznać oszustwo w emocjach po drobnych sygnałach płynących z twarzy, ciała bądź np. przerwach w mówieniu. „Oszustwa” emocjonalne mogą być wyczuwane dzięki sygnałom niewerbalnym. A próby takich oszustw, mogą zakończyć się popsuciem relacji z drugą osobą, brakiem zaufania czy nieudanymi decyzjami, w tym również np. kontraktami biznesowymi.

 

  1. Dobre decyzje zawierają w sobie emocje.

Każda decyzja, którą podejmujemy powstała m.in. w wyniku doświadczanych emocji. Zgodna z nami decyzja, to decyzja, która uwzględnia emocje jako kierunkowskaz, dodatkową podpowiedź i sygnał. Skoro emocje dają nam informacje, jakie nasze potrzeby są bądź nie są zaspokajane, to wykorzystanie tej wiedzy i świadomość jej,  służy podejmowaniu dobrych dla nas decyzji, odkrywaniu naszych potrzeb i dążeniu do ich zaspokojenia. W związku z tym mit o tym, że emocjonalne decyzje to złe decyzji, nie zawsze musi być prawdą.

 

  1. Emocje rządzą się logicznymi zasadami.

Wiele osób traktuje emocje jako przeciwległy biegun logiki. Traktują emocje jako twory pojawiające się znikąd i znikające również w nieokreślony sposób.

Tymczasem nasze emocje rządzą się logiką właśnie. Robert Plutchik – amerykański psycholog, zaproponował pewien schemat funkcjonowania emocji, pokazując, że te mają swoją intensywność i logikę powstawania. Model ten dowodzi, że uczucia mogą się łączyć i tworzyć bardziej złożone emocje. Np. na skali intensywności możemy zobaczyć, że uczucie rozdrażnienia jest uczuciem  „delikatniejszym” niż uczucie wściekłości. A rezerwa jest na skali przed strachem i przerażeniem. To pokazuje, że możemy odczuwać pewne uczucia z tej samej palety, ale w zależności od intensywności ich odczuwania będą się one różniły. Każdy z nas posiada również inny sposób reakcji na daną, tą samą sytuację. Coś co u kogoś spowoduje delikatne rozdrażnienie, u kogoś innego może doprowadzić do wściekłości. Podobnie w zależności od wielu czynników, np. w zależności od tego, czy jesteśmy wypoczęci czy nie, ta sama sytuacji może w jednym czasie być dla nas obojętna emocjonalne, a w innym poruszyć nas bardzo. Bardzo dobrze widać to choćby wtedy, kiedy porozrzucane na ziemi zabawki naszych dzieci jednego dnia będą pretekstem do wspólnej zabawy a innego będą pretekstem do kłótni o porządek w pokoju.

 

  1. Emocje są uniwersalne, ale mogą też być specyficzne.

Szczęśliwa twarz jest odbierana jako szczęśliwa na całym świecie. Bez względu na kontynent, narodowość czy różnice kulturowe w zachowaniach. Jesteśmy szczęśliwy, gdy coś osiągamy a smutni, gdy coś tracimy. Na całym świecie. Są jednak różnice w okazywaniu emocji, zależne od kultur i społeczeństwa. Każda kultura ma własne zasady okazywania emocji. Na pewno inaczej to wygląda w Europie a inaczej np. w Azji, gdzie bardziej ceniony jest racjonalizm niż emocjonalność. Nie mniej jednak to ważna informacja np. w sytuacji, kiedy prowadzimy biznes za granicą bądź nawiązujemy relacje towarzyskie, na wakacjach poza krajem.

 

Zapewne można wymienić jeszcze wiele mitów dotyczących emocji, z którymi przyszło nam się spotkać.  Warto konfrontować się z nimi, choćby po to, by dostrzec, jak nasze dotychczasowe przekonania o emocjach wpływały na nas. Warto, by poszerzać świadomość mechanizmów, w których funkcjonujemy. Warto też choćby dlatego, że nasze przekonania o emocjach przekazujemy, nawet nieświadomie, naszym dzieciom i osobom ze środowiska, w którym funkcjonujemy. A te ograniczające, takie jak: emocje są złe, nie można okazywać emocji, emocje są wstydliwe, chłopaki nie płaczą czy emocje to oznaka słabości, mogą blokować nasz rozwój i rozwój emocjonalny naszych dzieci.

Na szczęście dzisiaj temat emocji jest już bardzo często poruszany choćby w mediach i można przeczytać wiele wartościowych artykułów w tym obszarze. Nie mniej jednak uważam, że to jeden z tych tematów, o którym mowy nigdy dość.

 

A Ty, jakie mity o emocjach dorzucisz do tej listy?

 


Na prawdę cieszę się, że przeczytałeś mój artykuł. Włożyłam w jego napisanie dużo pracy i czasu. Więc jeśli, to co przeczytałaś jest dla Ciebie wartościowe, to:

  • Proszę, zostaw swój komentarz. Bez Twojego komentarza nie czuję Twojej obecności. Wiec zostaw łapkę, napisz swoje odczucia po przeczytaniu tekstu bądź podziel się swoimi refleksjami.
  • Podaj dalej. Jestem przekonana, że jeśli to co piszę jest dla Ciebie ciekawe i pomocne, to również może być pomocne dla kogoś z Twojego otoczenia. Dlatego podziel się linkiem do artykułu ze znajomymi.
  • Podejrzyj mnie na Instagramie i Facebooku. Tam oprócz informacji o nowych wpisach na blogu, zobaczysz też kulisy mojej pracy.
  • Dołącz do naszej kobiecej grupy na facebooku: Pracuj i żyj w swoim rytmie. Tam razem z innymi kobietami dbamy i wspieramy się w tym, by przeżywać naszą codzienność w swoim rytmie, dbając o swoje potrzeby i świadomie, w równowadze kreując swoją codzienność. Tam też robię webinary i live’y, co jakiś czas, wyłącznie dla osób z grupy.
Udostępnij: